more from
[addicted label]
We’ve updated our Terms of Use to reflect our new entity name and address. You can review the changes here.
We’ve updated our Terms of Use. You can review the changes here.

In the Court of the Spaceking

by Spaceking

supported by
Stratos Gregoras
Stratos Gregoras thumbnail
Stratos Gregoras No favorite track yet, all of them are awsome!
nagash
nagash thumbnail
nagash another proof that in Russia the psychedelics take you... Favorite track: Labyrinth.
Ryan Wesener
Ryan Wesener thumbnail
Ryan Wesener Groove-laden riffs are law in the court of the Spaceking! Favorite track: Labyrinth.
David McLane
David McLane thumbnail
David McLane hyperspace overdrive
electric shock lazer strive
galactic spans dark embrace
deepspace pirates nebulas chase
pulsar cannon shrapnel smash
tenebrous tendrils astroid crash Favorite track: SpaceKing.
Soshanna ♥
Soshanna ♥ thumbnail
Soshanna ♥ Nice follow up to their 2009 EP Stardust. This instrumental stoner metal band from Russia pores out 7 super cool tracks with a heavy dose of guitar shredding riffs, and spacey vibes. For me its a perfect mix. ♥ (Although, this time they added some vocals on one track. I kind of like the all instrumental tracks a little better, but the vocals are still good, its just a personal preference) \m/ Favorite track: 54.
/
  • Streaming + Download

    Includes unlimited streaming via the free Bandcamp app, plus high-quality download in MP3, FLAC and more.
    Purchasable with gift card

      €7 EUR  or more

     

1.
Taklamakan 05:33
2.
Judgement 05:35
3.
Rosemary 05:45
4.
54 03:46
5.
Labyrinth 06:17
6.
SpaceKing 05:49
7.
Stardust 08:02

about

Our first LP.

astralzoneblog.blogspot.com review by Santtu aka Dj Astro:
"Anyway, this 7-track, 41-minute CD was released already in 2013 but against my principles of only sticking to recent releases I will still give it a short review. Now, Spaceking of course is a cool band name, although maybe not the most original. Looking at their Bandcamp site I can see that this seems to be their third release after a couple of EP's. They have also released one more album, The Piper at the Gates of Stone, in 2016 (download only, I guess). This five-piece from Saint Petersburg plays a heavy and experimental mix of metal, prog, stoner and sludge and I do enjoy them. The album is mostly instrumental which works well, but a track called "Rosemary" also has angry sounding vocals and "Judgment" some spoken word samples. There are also some grunge vibes I think, and I dig the groovy riffs and the sort of unexpected aspect of the band. The last track "Stardust" is the longest at 8:02 and has more synth-oriented parts that remind me of Pink Floyd which is never a bad thing in my Astral Charts. I bet this band might win more fans all over the world if they just were given a chance. So check them out!"
astralzoneblog.blogspot.com/2018/08/spaceking-in-court-of-spaceking.html



battlehelm.com review by Anders Ekdahl:
"I didn’t realize that instrumental music was as popular as it seems to be. Where did that come from? I have over the last couple of months come upon at least one instrumental released a week. And that surprises me. This album is not totally instrumental but the majority of the songs are without vocals. If I were to place this in any genre I would say that this fits in the stoner compartment. With all these instrumental albums that have come my way I have gotten used to listen to music without vocals. This album has a groove that I like. This was a nice acquaintance."
battlehelm.com/reviews/spaceking-in-the-court-of-the-spaceking/


German rockblogbluesspot.com review:
"Das neue Album „In the Court of the Spaceking“ von Spaceking aus St. Petersburg hat alles was man für dieses Genre braucht: die Schwere der Technik, interessante Verbundlösungen in der Atmosphäre, mit Ergänzungen von elektronischen Klängen.

Die ganze Scheibe hört sich wie ein einziger Trip an! Die grosse Kunst besteht dabei, aus Riffs, Arrangements und Strukturen die Songs zu kreieren, welche griffig sind und somit selbst in ruhigen und sphärischen Momenten eine einzigartige Atmosphäre erschaffen.

Die Power, welche die Band hierbei konstant versprüht, stammt vor allem aus dem kraftvollen dynamischen Drumming, zwei satt bratenden und praktisch nie isolierten Gitarren und dem kräftiger Bass. Zwischendurch wird auch gerne mit ordentlich Vezerrungspotenzial eine gehörige Portion Zündstoff in die Soundtriebwerke geleitet.

Die Band arrangiert das Ganze zu einem echten Erfolgsrezept. Das macht den starken Sound zu einem wirklich sehr gelungenen und instrumental abhebenden Album."
rockblogbluesspot.com/2016/05/18/no-name-records-into-the-void/




Polish kvlt.pl review by Dominik Dwornicki:
"Spaceking to kolejny zespół z Petersburga, który poznałem w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Powstała w 2009 roku formacja ma już na swoim koncie dwa albumy, a niniejsza recenzja będzie opisywać ich debiut – In the Court of the Spaceking z 2013 roku.

Kiedy zobaczyłem nazwę tego albumu, nie mogłem przejść obok niego obojętnie. Muzyka, jaką znalazłem na krążku o tak wymownym tytule krąży wokół instrumentalnego stoner rocka, prog rocka i post rocka z nutą lekkiej psychodeli. Mimo że połączenie tych wszystkich gatunków brzmi ciekawie, nie do końca mnie to porwało. Nie twierdzę jednak, Rosjanie się nie popisali.

Za tajemniczo brzmiącą nazwą kompozycji otwierającej Taklamkan kryje się utwór o lekkim zabarwieniu stonera i groove’u. Pojawia się tu jeden z kilku gości na tym wydawnictwie Andrey Romanov, oraz możemy usłyszeć urozmaicenie w postaci didgeridoo. Dzięki dźwiękom tego archaicznego instrumentu numer nabiera kosmicznych, wręcz mistycznych klimatów, które świetnie pasują do tytułu, gdyż jak mi się wydaje, kawałek odnosi się do piaszczystej pustyni zlokalizowanej w Chinach.

Numery na In the Court of the Spaceking w większości są dynamiczne, agresywne, z nielicznymi chwilowymi momentami wytchnienia, jak na przykład zwolnienia rozpoczynające się dźwiękami basu w kawałku Judgement. Z ciekawostek wpleciono tu zapis nagrania wypowiedzi Charlesa Mansona o osądzaniu siebie i innych. Również w Judgement po raz pierwszy usłyszałem tak ciekawe połączenie motywów stoner rocka z elementami post-owymi. Muzyka rozpisana jest na dwie gitary, gdzie każda osobno porusza się w przestrzeni swojego gatunku.

Z kolei warto zwrócić uwagę na brzmienie w kawałku Rosemary, gdzie dzięki wokalom Stasa Gordeev (kolejny gość na tym krążku) całość nabiera jakiejś surowej dzikości. Potężny i zadziorny głos Stasa dodaje ich muzyce tego, czego trochę w całości ostatecznie brakuje. Muzyka instrumentalna musi dla mnie mieć to „coś”, gdyż brak w niej wokalu, także instrumenty muszą wziąć na siebie snucie jakiejś historii. Nie zawsze się jednak to udaje i wtedy zostają po prostu dobre riffy, ale minimum opowieści. Spaceking manewr ten udał się moim zdaniem połowicznie. Raz po raz instrumenty próbują wpleść w muzykę jakąś liryczność, by po chwili zmienić klimat, wprowadzając nowy, zupełnie nie pasujący do poprzedniego. Nie pomogły w tym nawet elektroniczne wstawki w utworach Labyrinth, SpaceKing oraz Stardust, choć to one powinny być najciekawsze.

Wracając do intrygującego mnie tytułu albumu, założyłem, że In the Court of the Spaceking z racji wiadomej sugeruje minimalne nawiązanie do King Crimson (jeśli ktoś kompletnie nie kojarzy, chodzi o pierwszy krążek mistrzów In the Court of the Crimson King). Progresu jest tu jednak zaledwie naparstek, który szybko wychylony pozostawia swojego rodzaju posmak i niesmak – obydwa z tej samej przyczyny. Cała zaś reszta nie do końca rekompensuje to odczucie, które towarzyszy przez cały czas słuchania płyty. Co prawda spodobały mi się pewne patenty, które opisałem wyżej, podobają mi się również konstrukcje co poniektórych riffów, szczególnie wtedy, gdy gitarzyści wplatają w nie motywy bluesowe, ale to jednak nie wystarcza. Album Rosjan prawdopodobnie zaginie gdzieś w mojej bibliotece muzycznej i może po jakichś ładnych paru latach na niego znów trafię. A czy będę miał w ogóle ochotę? Niekoniecznie.

Ocena: 6/10"
kvlt.pl/recenzje/spaceking-in-the-court-of-the-spaceking-2013/




German www.musikreviews.de review by Dominik Maier:
"Selbstbewusst sind sie diese Russen. Zumindest zeugen weder der Bandname noch der Albumtitel von mangelndem Vertrauen in die eigenen Fähigkeiten. Aber ist „In the Court of the Space King“ tatsächlich von königlichem Blut?

Wenigstens die eingefügten Sprachsamples von Charles Manson in „Judgement“ relativieren die royale Zugehörigkeit von SPACEKING. Was für den einen geschmacklos sein mag, passt hier aber unverschämt gut. Mit leichten Doom-Referenzen schiebt sich die Musik voran, die Gitarren sind sowohl brummendes Fundament, als auch filigrane Dekoration dieses Songs und klingen sehr breit. Der Stoner-Rock Anteil schimmert deutlich durch und wird vor allem vom warmen Klangbild sehr gut in Szene gesetzt. Auf lange Sicht kann es aber auch anstrengend sein, wenn die Gitarristen sich in längeren Soli ergehen und streckenweise etwas ziellos umherdudeln.

„Rosemary“ ist dagegen ein richtig schwerer Brocken. Nicht nur der Gastgesang von Stas Gordeev lässt in einigen Momenten an MASTODON denken, auch die Musik scheint durchaus von den Szene-Schwergewichten inspiriert. Aber genau diese Momente der Inspiration sind es, die SPACEKING auf lange Sicht etwas zu gesichtslos machen. Die erkennbare eigene Identität fehlt irgendwie.

Da hilft es auch nichts, mit „SpaceKing“ den eigenen Namen zu vertonen, denn wirklich gerecht wird die Musik dem (doch imposant klingenden) Titel nicht.
Das Material nutzt sich leider zu schnell ab, statt wirklich einprägsame Momente zu präsentieren. Teilweise wirken die Sound-Elemente etwas lieblos aneinandergeklebt, während an anderer Stelle durchaus prägnante Motive auftauchen, aber leider genauso schnell wieder verschwinden wie sie kommen.

Dafür macht „Stardust“ hinten raus wieder einiges an verlorenem Boden wett. Vor allem wenn die Riffwand eher space-igen Keyboards Platz macht und der Sound offener klingt, wird die Musik interessant. Die Synthesizer und auch die flächigen Gitarren machen den Song doch sehr lebendig und wenn am Ende der Groove regiert, setzen die Keys doch einige Akzente, die dem Titel bis zu einem gewissen Grad entsprechen können.

FAZIT: In Gänze bleibt „In the Court of the Space King“ leider hinter dem Genre-Standard zurück. Obwohl manche Momente durchaus gefallen, klingen SPACEKING insgesamt zu gesichtslos als dass sie wirklich aufhorchen lassen oder mit musikalischer Konsistenz fesseln könnten."
www.musikreviews.de/reviews/2021/Spaceking/In-the-Court-of-the-Space-King/

credits

released May 5, 2013

Ivan Zakharov — bass, acoustic guitar, FX
Sergey Tumanov — guitar
Ilya Yakunov — guitar
Ilya Makarov — drums
Denis Demchev — FX

Guests:
Andrey Romanov — didgeridoo (1)
Stas Gordeev — vocals (3)

Recorded by Sergey Chugunov at Top Records studio in 2011.
Mixed by Denis Lukyanov at Sound Art studio in 2013.
Mastered by Colin Davis at Imperial Mastering in 2013.
Design: Vladimir "Fedya" Sedykh.
All songs by Spaceking.

the label: noname666.bandcamp.com
cat# 679 CD release date: 12/4/2013

license

tags

about

Spaceking Saint Petersburg, Russia

Spaceking is a unique mix of stoner rock and doom metal, with a good bunch of psychedelic influences and progressive notes.

For full bio and links tap link:

contact / help

Contact Spaceking

Streaming and
Download help

Redeem code

Report this album or account

Spaceking recommends:

If you like Spaceking, you may also like: